Dorota została 36-letnią wdową z dwiema córkami.

Ostatecznie już w następnym roku poślubiła Stanisława Wincentego Jabłonowskiego (1694–1854), późniejszego wojewodę rawskiego, starającego się o tytuł książęcy, również wdowca. Para finalnie spędziła większość życia małżeńskiego w rozłące – doszło do poważnej kłótni w czasie pobytu w Lubartowie u księżnej Barbary Sanguszkowej w 1754 roku, Jabłonowski okazał się agresywnym człowiekiem. Zachowana korespondencja z lat 50. wskazuje na to, że Stanisław Wincenty był bardzo gwałtowny, porywczy i nie stronił od przemocy. Właśnie relacje między ojczymem i matką, a także dorastającym przyrodnim bratem bardzo dotknęły Annę, ponieważ Dorota szukała pomocy u zięcia Augustyna Działyńskiego w obawie o życie swoje i syna.

Małżeństwo z Działyńskim mały|Augustyn Działyński - mąż Anny Przygotowania do ślubu rozpoczęto w 1737. Kandydat wybrany przez matkę dla panny Radomickiej pochodził z Działynia w ziemi dobrzyńskiej. Dobra Działyńskich obejmowały wtedy miasteczko Pakość z przyległościami, klucze: działyński i kościelecki oraz bogate miasteczko Złotów z zamkiem i okolicznymi majątkami. Augustyn, żeniąc się, był u progu kariery – przeszedł drogę od starostwa nakielskiego, przez podkomorstwo wschowskie aż po objęcie funkcji wojewody kaliskiego.