Z kolei według Ericha Bauera miał notorycznie nadużywać alkoholu.

W lipcu 1943 roku został ponownie przeniesiony do Trawnik. Według Chrisa Webba komendant Franz Reichleitner pozbył się Lachmanna z Sobiboru ze względu na jego niekompetencję. Jicchak Arad podaje natomiast, że Lachmann był traktowany przez pozostałych esesmanów jako „ciało obce”, gdyż w przeciwieństwie do nich nie był weteranem akcji T4.

Informacje na temat jego dalszych losów są niejasne. On sam utrzymywał, że zdezerterował z Trawnik. Miał jednak zostać schwytany, a następnie skazany przez sąd SS i policji w Lublinie na karę sześciu lat więzienia. Wyrok odbywał jakoby w obozie koncentracyjnym Dachau. Na początku 1945 roku miał zostać zwolniony z obozu ze skierowaniem do karnej kompanii. Podczas walk na terenach Brandenburgii dostał się do sowieckiej niewoli, w której przebywał do 1950 roku. Po zwolnieniu z obozu jenieckiego zamieszkał w bawarskim Untergriesbach i powrócił do zawodu murarza.