Taylor miał rację – Seattle Slew wygrał Marlboro Cup i pokonał Affirmeda o 3 długości. Po gonitwie Cordero powiedział, że „nie ma na świecie konia, który mógłby go pokonać tego dnia”.

Dwa tygodnie później wygrał Woodward Stakes. W październiku on i Affirmed ponownie spotkali się, biorąc udział w Jockey Club Gold Cup. Affirmed ukończył bieg jako piąty, w trakcie wyścigu zaczęło mu się zsuwać siodło. Seattle Slew zajął drugie miejsce po heroicznej walce z koniem Exceller, przegrywając jedynie o nos.Pomimo przegranej, uznano to za jeden z najlepszych wyścigów Seattle Slewa. Andrew Breyer napisał:„Exceller był zwycięzcą wczorajszego Jockey Club Gold Cup, Seattle Slew był jego bohaterem”.Ostatnim wyścigiem konia było Stuyvesant Handicap, które wygrał o 3 1⁄4 długości. Wyścig oglądali Turner i Cruguet, którzy wyrazili żal z tego, że zostali zwolnieni i musieli rozstać się z koniem. Były dżokej powiedział: „Nawet teraz on powinien być niepokonany”.

Seattle Slew przeszedł na emeryturę z 14 zwycięstwami na 17 startów i zarobkami 1 208 726. Ogłoszono go również najlepszym starszym ogierem, ale tytuł Konia Roku 1978 odebrał mu Affirmed.