W tym czasie w okolice Mławy dotarł wycofujący się znad dolnej Wisły 3 Korpus Kawalerii Gaja. Na swojej drodze napotkał pobite oddziały sowieckiej 53 Dywizji Strzelców, resztki rozbitych 18 i 54 Dywizji Strzelców oraz ogromny tabor 4 Armii. Gaja Gaj objął dowództwo nad zdemoralizowaną piechotą i uporządkował oddziały 53 Dywizji Strzelców. Jego celem było przebić się na wschód w rejonie Szydłowa i Wyszyny. Zdecydował zatem uderzyć czołowo na polskie pozycje siłami brygady piechoty, wspieranej na skrzydłach przez dwie brygady kawalerii. Po przełamaniu polskich pozycji planował wprowadzić w wyłom główne siły korpusu i poszerzyć go tak, aby można było wyprowadzić z okrążenia tabor 4 Armii i rzesze rozbitków.

Walki 49 pułku piechoty Rano 22 sierpnia 1920 oddziały Gaja uderzyły na stację kolejową Konopki, a brygada piechoty 53 Dywizji Strzeleckiej na Wyszyny i Wolę Szydłowską. Atak został zatrzymany ogniem dwóch kompanii 49 pułku piechoty, wspieranych przez pociąg pancerny. Za sowiecką piechotą szarżowała 3 Brygada 15 Dywizji Kawalerii. Doszła ona do polskich linii obronnych, ale poniosła duże straty i wycofała się na pozycje wyjściowe. Walkę z Sowietami podjęły również polskie pociągi pancerne, które ostrzelały stojący w Żuromince pułk straży tylnej 15 Dywizji Kawalerii.