Całe wyposażenie było jak na ówczesne polskie standardy bardzo luksusowe.
Dostawy wagonów doczepnych rozpoczęły się jeszcze przed wybuchem działań wojennych, lecz produkcja wagonów silnikowych była dopiero na początkowych etapach, a we wrześniu 1939 roku fabryka została zajęta przez wojska niemieckie.
Tramwaje TF-40 w Berlinie Niedokończone jeszcze tramwaje dla Warszawy przejęło berlińskie przedsiębiorstwo transportowe BVG, które dostosowało zamówienie do swoich potrzeb. Zamówione przez władze Warszawy silniki o mocy 42 kW wymieniono na mocniejsze, o mocy 57 kW. Tramwaje pomalowano w charakterystyczne dla berlińskiego przewoźnika kremowe barwy, zamontowano lokalny system informacji pasażerskiej oparty na tablicach z numerem linii oraz przewijanym tzw. filmie ze spisem końcówek, a na dachu zamontowano odbierak rolkowy. Tak wyposażone wagony były systematycznie włączane do ruchu w 1941 i 1942 roku, otrzymując numery taborowe z zakresu 3901-3960.