W późniejszym okresie Maria Wnęk zaczęła umieszczać na jednym obrazie kilka scen dokumentujących jej życie oraz rozbudowane, dynamiczne i ekspresyjne sceny zbiorowe (np. Mękę Pańską czy pochody pierwszomajowe). Na rewersach prac znajdują się rozbudowane teksty pisane, nazwane przez malarkę życiorysami, zawierające informację o treści przedstawienia, szczegółowy opis zdarzenia, a następnie ostrzeżenia od Boga przez zagładą w wyniku upadku moralności i grzesznego życia. Od napisania życiorysu artystka rozpoczynała pracę nad niemal każdym obrazem. Obrazy, których nie opisała, uważała za niedokończone.
Kiedy w 1983 roku Muzeum Etnograficzne w Krakowie zorganizowało przegląd jej prac, wszystkie druki towarzyszące wystawie zawierały życiorysy, a jedna z sal była w całości nimi wypełniona. Część obrazów zawieszono w przestrzeni, dając możliwość równoczesnego oglądania i czytania. O takim sposobie wystawiania prac malarka wspomina w jednym ze swoich zapisów: „Wsadzić między szyby, aby z jednej strony czytać, a z drugiej oglądać”.
Zdiagnozowana jako schizofreniczka, była wielokrotnie leczona w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie. W 1982 roku została ubezwłasnowolniona i ostatecznie umieszczona tam na wiele lat.