9 marca doszło do porozumienia Ajmana Audy i Ahmada at-Tajjibiego Zjednoczonej Listy z Niebiesko-Białymi w sprawie wsparcia mniejszościowej koalicji, czyli Arabowie znaleźliby się poza rządem, ale poparliby jego utworzenie i funkcjonowanie. Dwóch posłów partii Telem, która wchodzi w skład Niebiesko-Białych, zapowiedziało, że opuści partię na znak protestu wobec porozumienia z Arabami. Partie ortodoksyjne – Szas i Zjedncozony Judaizm Tory – zapowiedziały, że nie poprą mniejszościowego rządu Ganca. A jeżeli taki powstanie, to zrobią wszystko żeby doszło do kolejnych wyborów. Narodowo-religijna Jamina uznała, że mniejszościowy rząd Ganca może stanowić zagrożenie dla Izraela. Wszystkie trzy partie uznały, że jedynie Netanjahu może zagwarantować żydowski i demokratyczny charakter państwa.

15 marca Nasz Dom Izrael uznała, że podobnie jak Zjednoczona Lista i blok Partia Pracy-Geszer-Merec poprze kandydaturę Ganca na premiera. W takiej sytuacji, to lider Niebiesko-Białych dysponuje przewagą miejsc w ewentualnej koalicji (61) w stosunku do bloku prawicowego (58). Tego samego dnia prezydent Izraela ogłosił, że Ganc zostanie wytypowany do próby powołania nowego rządu.