Próba wprowadzenia w okresie panowania Jana II Kazimierza monety pełnowartościowej na podstawie ordynacji z 1650 r. nie powiodła się, ponieważ nowy system nie dawał dochodów skarbowi. Brak pieniędzy na pokrycie wydatków wojennych, a szczególnie zaległego żołdu, powodował wydawanie stale zmieniających się ordynacji menniczych, wprowadzających coraz gorszy pieniądz. Rozpoczęto bicie monet miedzianych nieemitowanych od czasów Kazimierza Wielkiego.

Stałe obniżanie wartości pieniądza wymuszało ustalanie kursu przymusowego dla gatunków poniżej talara. Dotyczyło to szczególnie szelągów miedzianych zwanych boratynkami, bitych w celu umożliwienia skarbowi pokrycia długów. Drugą wprowadzoną podwartościową monetą były złotówki zwane tymfami. Wypuszczenie do obiegu tymfów i boratynek spowodowało powszechne niezadowolenie ludności i pogłębiło chaos gospodarczy.

Rys historyczny Lata 1649–1650 W 1649 r. trwał jeszcze tzw. „post deflacyjny”. Odbywały się dyskusje nad uporządkowaniem spraw menniczych. Konsekwencjami różnic poglądów wobec nieustannie importowanej inflacji oraz twardego trzymania się polityki deflacyjnej była bierność i bezradność.

Ordynacja z 1650 r.