„Dlaczego to robiłam? Tak po prostu, z przyjaźni. Nie zastanawiałam się nawet dlaczego – tylko robiłam. To było dla mnie naturalne. Myślałam tak – oni są moimi przyjaciółmi. Oni są w kłopocie, więc trzeba im pomóc”. 

Na podstawie relacji świadków i dokumentów zgromadzonych przez Instytut Jad Waszem ustalono, że Krystyna Dańko: Pomogła Jasi (Janinie) Kotowicz, czteroletniej siostrzenicy Selima Zyberta, przeżyć Holokaust. Jasia przez kilka miesięcy mieszkała w domu rodzinnym Chłondów w Otwocku. Opiekę nad nią sprawowała Krystyna i jej starsza siostra Elżbieta. Odwiedzała rodzinę Kokoszków w getcie otwockim i dostarczała im żywność. Następnie pomogła ukryć swoją przyjaciółkę Helenę Kokoszko i jej rodziców (Michała i Eugenię) przed niemieckim okupantem w okolicznej wiosce – Celestynowie. Schronienie znaleźli na terenie tartaku. Marię, młodszą siostrę Heleny Kokoszko, przewiozła pociągiem do Warszawy i ulokowała bezpiecznie w sierocińcu. Dziewczynka została w nim zarejestrowana jako dziecko katolickie. Miała wówczas jedenaście lat. Instytut Jad Waszem uznał Krystynę Dańko za Sprawiedliwą wśród Narodów Świata właśnie na wniosek Marii Bartoń (z domu Kokoszko). Pośredniczyła w kontakcie rodziny Kokoszko z ukrywającą się w Warszawie młodszą córką.