Na zesłaniu spędził łącznie 6 lat.
Działalność polityczna, zawodowa i społeczna we Lwowie Po powrocie z zesłania, dzięki pomocy ks. Ludwika Ruczki, osiadł we Lwowie. Początkowo był zatrudniony w pracowni introligatorskiej Fryderyka Opuchlaka. W 1870 otworzył własny zakład. Jego pracownia galanteryjno-introligatorska była bardzo popularna we Lwowie, szczególnie w zakresie introligatorstwa dewocyjnego i luksusowego. Wykonywał oprawy dla urzędów miejskich, bibliotek – Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Uniwersyteckiej i Politechniki. Prace Getritza były nagradzane na wystawach rzemiosła polskiego organizowanych między innymi we Lwowie, Przemyślu i Krakowie. Z biegiem lat jego przedsiębiorstwo uzyskało renomę jednego z najlepszych zakładów tego typu w Austro-Węgrzech. Miało ono siedzibę we Lwowie przy ul. Kapitulnej 8 (później przy ul. Rynek 41), pod tym samym adresem Getritz prowadził również sklep z dewocjonaliami. W sumie w swoim zakładzie, poza usługami introligatorskimi, oferował: naklejanie na płótno map, planów, fotografii; sprzedaż wyrobów galanteryjnych, albumów, dyplomów, tek na biurka, kaset na srebro i klejnoty, makat, ram ze skóry, drzewa, pluszu;