W ramach odwetu wczesnym rankiem następnego dnia kilkusetosobowy tłum białych udał się do tej dzielnicy, gdzie mordowano czarnoskórych, a ich ciała wrzucono do rzeki Arkansas lub pogrzebano w zbiorowych grobach. W wyniku pogromu i m.in. bombardowania dzielnicy z prywatnych samolotów zniszczono ponad sto przedsiębiorstw, szkołę, szpital, bibliotekę, sklepy, hotele, dwie redakcje gazet i kościoły oraz ponad 1200 domów, co stanowiło 35 kwartałów. Wiele budynków przed spaleniem zostało splądrowanych.

Gubernator James B.A. Robertson wprowadził stan wojenny i skierował do Tulsy gwardię narodową, w sile 1500 ludzi, która asystowała przy gaszeniu pożarów, a także rozdzielała białych i czarnoskórych.

Następstwa Oficjalnie zginęło 36 osób, chociaż liczba ofiar szacowana była później na około 300, zaś poszkodowanych na 800 osób, a około 10 tys. ludzi zostało bez dachu nad głową, gdyż zniszczono 1256 budynków. Poszkodowani w tych zajściach nigdy nie odzyskali majątku, ani nie uzyskali rekompensat za straty oszacowane łącznie na 1,5-1,8 mln dolarów. Wielu ocalałych opuściło Tulsę.