Handel odpustami, od dawna praktykowany, opierał się głównie na założeniu, że Jezus Chrystus i święci podczas swego życia na ziemi zrobili więcej dobrego, niż było im potrzeba do zbawienia. Nadmiar mógł zatem służyć innym do otrzymania życia wiecznego, a papież miał władzę udzielania uczynków łaski ze skarbca świętych. Ponieważ odpust otrzymywało się za pieniądze, więc tak uzyskane odpuszczenie kar za grzechy dalekie było od uczucia prawdziwej pokuty i żalu.
Wśród sprzedawców odpustów wyróżniał się dominikanin Johann Tetzel, który w szczególnie jarmarczny sposób sprzedawał listy odpustowe. Kojarzony był z dwuwierszem, którego autorstwo mylnie mu przypisywano: „Skoro pieniądz w szkatule zadzwoni, duszę z czyśćca do nieba wygoni”H. Tuchle: Historia Kościoła, tom 3 (1500–1715), Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1986, s. 42.. Nie przeciwko samym odpustom, ale takim właśnie nadużyciom, ogłosił Luter swoich 95 tez, wzywając do dyskusji nad nimi.
Dzięki rozwijającej się sztuce drukarskiej, w dwa tygodnie tezy były znane w całych Niemczech, a po miesiącu obiegły całą Europę, mimo że sam Luter nie przyłożył do tego ręki.