Użycie bojowe samolotów R-10 we wrześniu 1939 skupiało się głównie na lotach rozpoznawczych, czasami ostrzeliwano jednostki polskie, które z kolei odpowiadały ogniem. Co prawda żaden z samolotów R-10 nie został zestrzelony, ale kilka z nich wróciło na lotniska z dziurami w skrzydłach i kadłubie. 46 Eskadra operująca z lotniska w Petrykówka dokonała kilku nalotów bombowych na Pińsk, których skutki były niewielkie. Zginęła jedna kobieta, a kilku osób zostało rannych. Następnie R-10 z 46 eskadry brały udziału w tropieniu wycofujących się wojsk polskich, głównie ze składu SGO „Polesie” generała Franciszka Kleeberga.

Następnie R-10 brały udział w zajęciu państw bałtyckich, a także Besarabii i Bukowiny Północnej. Akcja anektowanych terytoriów odbyła się bez walk, a rola samolotów R-10 ograniczała się głównie do rozpoznawania trasy ruchów oddziałów Armii Czerwonej. Następnie wzięły udział w wojnie zimowej przeciwko Finlandii.