Około 10.00 nieprzyjaciel zaczął wycofywać się, a w ślad za nim ruszyły bataliony 26 i 27 pp i odzyskały Annopol i Świdę.

Sytuację próbował ratować dowódca 1 Armii Konnej Siemion Budionny. Skierował on w rejon walk jedną brygadę 6 Dywizji Kawalerii, a następnie dwie brygady z 11 Dywizji Kawalerii. Z pomocą spod Radomyśla śpieszyła też 14 Dywizja Kawalerii. Sowieckie oddziały nie zdążyły jednak na pole bitwy.

Bilans walk Zwycięstwo 7 Dywizji Piechoty pod Horbulewem opóźniło o dwa dni marsz 1 Armii Konnej na Korosteń. Budionny nie zdołał wyprzedzić cofającej się spod Kijowa 3 Armii gen. Edwarda Rydza-Śmigłego. Dowództwo Armii Czerwonej utraciło ostatnią szansę otoczenia polskiej armii. Winą za taki stan rzeczy obarczano Klimenta Woroszyłowa, który nie potrafił zorganizować współdziałania obu powierzonych mu pod rozkazy dywizji kawalerii.

16 czerwca, już bez nacisku ze strony nieprzyjaciela, polska 3 Armia dotarła do Uszy i zajęła wyznaczone jej pozycje obronne. Straty polskie to około 70 poległych i rannych, sowieckie to kilkuset poległych, rannych i jeńców, dwa działa, szpital polowy i większość dywizyjnych taborów.