Dorant powraca, ku ogromnej radości Angeliki, która się go zupełnie nie spodziewała. Świadkiem ich spotkania jest Lubek, wieśniak i kamerdyner pani Arganty, matki Angeliki. Żeby go zjednać dla ich sprawy, Dorant daje mu pieniądze.

Kiedy jednak pani Arganta prosi go, by poszpiegował jej córkę i obiecuje o wiele większe korzyści majątkowe, zdradza jej wszystko, co wieː że córka zakochała się w niezbyt majętnym młodzieńcu. Arganta zatrzymuje córkę i powołując się na łączącą je od lat przyjaźń, by wyznała jej, jak przyjaciółce, co się u niej dzieje. Dziewczyna ma problem, bo widzi w niej matkę, której nie chce wydać swej miłości. Arganta zapewnia wszakże, że w tej chwili w ogóle nie jest matką, tylko przyjaciółką i powiernicą. W ten sposób dowiaduje się, że córka jest od dłuższego czasu zakochana w młodzieńcu bez majątku, że ich spotkanie zaaranżowała Lizeta, upuściwszy książkę podczas spaceru. Arganta dobrze przypuszcza, że Lizeta ma interes w animowaniu tego związku. Zaraz też strofuje córkę, że ma przed nią tajemnice, które prowadzą do tego, że zadaje się z ludźmi niewiadomego powodzenia. Proponuje jej małżeństwo ze spotkanym kiedyś bogatym paryżaninem, który dziewczynie zupełnie nie przypadł do gustu.