Lenin w ostrożny sposób nie zgodził się na jawne rozmowy pokojowe. Zamiast tego w tzw. „dekrecie o pokoju” zaproponował trzymiesięczny okres zawieszenia broni. Został on zatwierdzony przez II Zjazd Rad i przedstawiony rządom Niemiec i Austro-Węgier. Niemcy odpowiedziały na ofertę pozytywnie, widząc w tym szansę na skupienie swojej uwagi na froncie zachodnim. 20 listopada ruszyły rozmowy pokojowe, które toczyły się w siedzibie niemieckiego dowództwa na froncie wschodnim w okupowanym Brześciu Litewskim. Delegacja rosyjska składała się z Lwa Trockiego i Adolfa Joffego. Obie strony zgodziły się na jedenaście dni zawieszenia broni, po jego upływie przedłużyły go aż do stycznia.
Negocjacje nie odbyły się bez sporów między Rosją Sowiecką a państwami centralnymi. Niemcy żądali, aby Rosja uznała ich wojenne zdobycze obejmujące Polskę, Litwę i Kurlandię. Bolszewicy upierali się, że aneksja tych terenów przez Niemców jest naruszeniem prawa narodów do samostanowienia i że pokój musi być osiągnięty bez aneksji terytorialnych. Wśród bolszewików wciąż panował rewolucyjny entuzjazm, stąd też celowo przedłużali rozmowy w sprawie pokoju tak, aby dać szansę na rozlanie się rewolucji proletariackiej na cały kontynent.