Przedostawszy się do Radomska zgłosił się ponownie do Legionów Polskich do formującego się 4. Pułku Piechoty Legionów Polskich z przydziałem do 3. Plutonu ppor. Bolesława Greffnera, a później ówczesnego porucznika Ludwika de Laveaux, 1. kompanii porucznika Władysława Bończy-Uzdowskiego, 1. Baonu kpt. Andrzeja Galicy. Z tym pułkiem w lecie 1915 r. wyjechał na front i podczas bitwy pod Jastkowem został ranny odłamkiem szrapnela. Odwieziony do szpitala w Lublinie, a następnie do Domu Ozdrowieńców w Kamieńsku. W marcu 1916 r. trafił do Kozienic do Baonu uzupełnień nr III i został z nim wysłany na front do macierzystego pułku, gdzie przydzielono go do 5. kompanii ówczesnego por. Mieczysława Więckowskiego. Brał następnie czynny udział w walkach m.in. pod Kostiuchnówką, nad Stochodem, Styrem, Optową, Koszyszczami i Maniewiczami. Podczas odwrotu spod Optowy zachorował, po czym spędził około 2 miesięcy w szpitalu w Chełmie.