Pisał również teksty, które stały się podstawą późniejszych publikacji, na maszynie do pisania, którą specjalnie zabrał.

Książka Po powrocie do kraju autor sporządził raport dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w którym dość sceptycznie odnosił się do wizji stworzenia na Madagaskarze polskiej kolonii. W 1939 roku, nakładem TW „Rój”, ukazała się także książka pt. Jutro na Madagaskar!

W książce Fiedler również odniósł się do kwestii polskiego osadnictwa na Madagaskarze, będąc przychylnie nastawionym do zagadnienia (entuzjatyczny styl miał jednak pewne podłoże propagandowe i nie oddawał w pełni odczuć autora), choć nadal dość sceptycznym. Pisał m.in.: Wierzę w polskiego osadnika w Ankezinie. Wierzę, że Madagaskar to tak. Jeżeli uczciwie, rozumnie, bez wybujałej fantazji, bez chorobliwej ambicji, bez niebezpiecznych marzycieli, lecz realnie, skromnie, w ramach możliwości, powtarzam: uczciwie to tak. Autor podnosił m.in. kwestię niedostatków żyznej gleby i innych trudności dla potencjalnej działalności rolniczej.