Nigdy nie wyszła za mąż, nie miała dzieci. Z powodu wyglądu zarzucano jej lesbijstwo. Ona jednak uważała je za anomalię, którą należy tolerować, ale która zniknie, gdy zostanie osiągnięta całkowita równość seksualna. Mężczyźni nie pociągali jej ani nie odpychali. Stosunek seksualny uważała za funkcję fizjologiczną, taką jak odżywianie lub oddychanie. Pochwalała (swoje) dziewictwo: Nie chciałam kształcić zmysłów genitaliów. Uważała, że to wybór polityczny. Wyrażała wstręt do seksualności, co niewątpliwie związane było z przeżyciami z dzieciństwa (odrzucenie w okresie pierwszej miesiączki, patologiczny wzór matki, 11 poronień matki itp.). Była feministką, która identyfikowała się z mężczyznami i uważała, że jej płeć to najgorsze nieszczęście w życiu. Chciała uwolnić kobiety i klasę robotniczą, ale nie utożsamiała się z żadnym z nich. Uważała, że należy zlikwidować patriarchalne rodziny i zastąpić ją wolnymi związkami, a dzieci przekazać pod opieką państwa. Nie była wrogo nastawiona do macierzyństwa. Uważała, że powinien to być wolny wybór kobiety, pewien etap jej życia, nie jej racja bytu. Ubolewała nad uprzedzeniami wobec niezamężnych matek.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Madeleine Pelletier · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.