Pasażerami byli: pilot z Air New Zealand, mający nadzorować prawidłowy przebieg lotu testowego, trzech mechaników z Air New Zealand oraz jeden ekspert z Civil Aviation Authority – agencji rządowej zajmującej się bezpieczeństwem lotniczym w Nowej Zelandii.
O 14:49:20 kapitan skontaktował się z wieżą kontroli lotów w celu uzyskania zgody na wykonanie manewru polegającego na wykonaniu skrętu o 360°. Kontroler nie zezwolił na jego wykonanie, ponieważ uznał, że jest to zbyt niebezpieczne w ogólnym ruchu lotniczym.
Między 15:04 a 15:06, na wysokości 38 000 stóp (9 800 m), przestały działać obydwa czujniki kąta natarcia. Usterka ta nie została zauważona przez załogę.
W związku z odmową wykonania manewru „360” ze strony wieży kontroli lotów, załoga postanowiła o 15:10 zawrócić do Perpignan, 24 minuty po starcie. Piloci postanowili maksymalnie wykorzystać pozostały czas lotu i przy każdej nadarzającej się okazji wykonywali jakiś test maszyny.