W konsekwencji opuścili wytwórnie.

Poszukiwanie nowego wydawcy było długim i uciążliwym procesem. Parę głównych wytwórni było chętnych podpisać z nimi kontrakt, ale zespół chciał pozostać wierny swoim niezależnym korzeniom. Ta sytuacja doprowadziła do konfliktu z ich managerem Gregiem Williamsonem. Wreszcie Sunny Day Real Estate podpisał kontrakt z Time Bomb Recordings, niezależnym oddziałem BMG. Zespół miał nadzieję, że tym sposobem zagwarantował sobie wolność artystyczną oraz dystrybucję na światowym poziomie.

Wkrótce Sunny Day Real Estate wraz z producentem Lou Giordano przystąpił do nagrywania nowego albumu The Rising Tide. Płyta została wydana w 2000 roku. Zespół z ogromną nadzieją, że znów odniesie sukces ruszył w trasę koncertową po USA. Następnie, ku zaskoczeniu fanów w Europie, zaplanował koncerty na starym kontynencie. Niestety, w środku trasy okazało się, że Time Bomb nie stać na utrzymanie występów grupy. Okazało się, że wytwórnia zainwestowała mnóstwo pieniędzy w album Petera Searcy’ego Could You Please and Thank You, które się nie zwróciły. Time Bomb Recordings splajtowało, a rozczarowany zespół powrócił do domu.