Daniel Straub z magazynu laut.de dał albumowi maksymalną notę twierdząc, że „Wraz z Tomorrow's Harvest Sandison i Eoin dokonują wielkiego powrotu i można mieć tylko nadzieję, że Szkoci wkrótce ponownie spotkają się w studiu, aby nagrać nowe utwory. Bo mało któremu elektronicznemu zespołowi udaje się tworzyć jakość z taką konsekwencją”. Maksymalną notę dał wydawnictwu również Laurence Phelan z dziennika The Independent. Ocenił, że „W tych utworach kryje się radość, troska perfekcjonistów studyjnych oraz ciepłe przyjęcie starego przyjaciela”. Tomorrow’s Harvest wysoko oceniła Heather Phares z AllMusic (4,5 gwiazdki na 5). Album jej zdaniem „nie ujawnia żadnych dramatycznych zmian; to niezaprzeczalnie dzieło Boards of Canada, wypełnione melancholijnymi melodiami i subtelnie podkręconymi rytmami, które realizowali od końca lat 90. Nie żeby Tomorrow’s Harvest brzmiał przestarzale; wręcz przeciwnie, widać, że duet zwrócił uwagę na to, co dzieje się w muzyce elektronicznej podczas ich przerwy. (…) ten album mógłby być postrzegany jako ulepszony następca Geogaddi.