Gerd Heidemann udawał krewnego ofiary katastrofy.
Fakt katastrofy był uznawany przez dziennikarza jako dowód wiarygodności opowieści antykwariusza. Handlarz szybko odkrył to, że opowiedziana historia jest uznawana przez dziennikarza za prawdziwą. Kiedy reporter ujawnił możliwość zgromadzenia dużej sumy pieniędzy na zakup od swojego wydawcy, antykwariusz wydał 61 kolejnych tomów dziennika. Początkowo kierownictwo „Sterna” odrzucało znalezisko Gerda Heidemanna. Wówczas zwrócił się on z dziennikami rzekomo napisanymi przez Adolfa Hitlera bezpośrednio do kierownictwa wydawnictwa Gruner + Jahr w celu otrzymania funduszy na zakup. Dziennikarz zawyżał kwoty, o które prosił antykwariusz. Wydawnictwo zapłaciło łącznie 9 340 000 marek zachodnioniemieckich. Zakupiono 62 tomy pamiętników. Po otrzymaniu pieniędzy za spreparowane dzienniki Gerd Heidemann kupował drogie nieruchomości. Brytyjski dziennik „Sunday Times” nabył prawa wydawnicze od niemieckiej gazety.