Opinie były podzielone – Milovan Đilas krzyknął „Zobaczycie, za dwa miesiące Czerwona Armia będzie w Jugosławii!”, innego zdania był Aleksander Ranković, który uważał, że atak na ZSRR osłabi morale komunistów Jugosławii. W czasie spotkania KC próbowano złapać zasięg zagranicznych stacji, radia radzieckie i niemieckie podawały muzykę. W końcu udało się złapać sygnał stacji węgierskiej, która podała, że wkrótce Armia Czerwona zostanie rozbita. KC wydał odezwę wzywającą do powstania, podobny apel wydała licząca 30 tysięcy osób organizacja młodzieżowa SKOJ.

28 czerwca KPJ powołała Główny Sztab Narodowo-Wyzwoleńczych Partyzanckich Oddziałów Jugosławii. Do sztabu weszli członkowie KC partii: Edward Kardelj, Aleksander Ranković, Franc Leskośek, Ivan Milutinović i Rade Konćar, którzy rozdzielili się i wyruszyli w różne części okupowanego kraju. 4 lipca wezwano do powstania – na szczytach gór rozpalano ogniska, co według prasłowiańskiego zwyczaju było wezwaniem do walki. 13 lipca zaczęło się powstanie w Czarnogórze i po kilku dniach wojska włoskie działały już tylko w kilku miejscowościach. 22 lipca wybuchło powstanie w Słowenii, 27 w Chorwacji, Bośni oraz Hercegowinie, a 11 października w Macedonii.