O jego życiu oraz aktywności w Kościele wiadomo niewiele. W 1868 został aresztowany w Salt Lake City za pijaństwo, otrzymał za to wykroczenie grzywnę w wysokości pięciu dolarów. Wraz z nim aresztowano i obciążono grzywną jego brata. Trudno jednoznacznie orzec stopień religijnego zaangażowania Moroniego, głównie z uwagi na braki w dokumentacji okręgów, których miał być członkiem. Poświęcony mu nekrolog wszakże określa go jako wiernego członka Kościoła. Nie pojawia się w spisie powszechnym z 1870, prawdopodobnie znajdował się więc wówczas poza miejscem zamieszkania. Wiadomo natomiast, że do Ogden przeniósł się niedługo przed śmiercią, prawdopodobnie by być bliżej rodziny.
Zmarł na skutek krwawienia z płuc. Kilka dni przed śmiercią poprosił o wizytę pasterską. Przybyli zgodnie z jego życzeniem starsi udzielili mu błogosławieństwa dla chorych. Wyświęcili go również na urząd starszego w kapłaństwie Melchizedeka. W ówczesnej praktyce rytualnej świętych w dniach ostatnich tego typu wyświęcenia do kapłaństwa były przyjętą praktyką. Zrezygnowano z niej stopniowo dopiero w latach 90. XIX wieku.