Przygotowania Wobec napływu wspomnianych informacji, ówczesny dowódca Korpusu Morskiego Awraham Ben Szuszan zarekomendował Sztabowi Generalnemu Armii Obrony Izraela zatopienie statków jeszcze w algierskim porcie. Propozycja nie od razu spotkała się z akceptacją. Izraelska marynarka nigdy jeszcze nie przeprowadzała operacji tak daleko od Izraela. Ówczesny szef Amanu, Ehud Barak, był przeciwny tej operacji. Obawy miał również Minister Obrony Icchak Rabin, który ostatecznie zgodził się na atak, ale pod warunkiem, że przed wysadzeniem statki zostaną ponownie zidentyfikowane przez żołnierzy Szajjetet 13.

Do przeprowadzenia operacji zdecydowano się oddelegować cztery korwety rakietowe, między innymi „Keszet”, oraz oddział płetwonurków z Szajjetet 13, który miał za zadanie dostać się do portu w Annabie i wysadzić oba statki. Wsparciem dla operacji miał być okręt Achi „Ma’oz”, który miał oczekiwać w drodze powrotnej w rejonie İskenderun, aby zatankować korwety. Dowódcą operacji został płk Szimon Me’ir, a oddziałem płetownurków dowodził płk Jedidja Ja’ari. Poziom tajności operacji sprawił, że poza dowódcami jednostek i dowódcą oddziału płetwonurków, nikt nie znał celu i miejsca misji.