Polegało ono na tym, iż na zewnątrz występowali oni jako niepodległościowcy, działający zgodnie z legalnymi władzami znajdującymi się na emigracji, natomiast w rzeczywistości byli zdecydowanymi zwolennikami uległości, którą wprowadzał Mikołajczyk”.
Cichociemny płk Bruno Nadolczak – „Z końcem grudnia 1944 Brytyjczycy zawiesili operacje do Polski z powietrza. Kurierzy dochodzili drogą naziemną i z reguły wpadali w ręce UB na melinach kontaktowych (…) Doszliśmy w kraju do przekonania, że Londyn jest źródłem wsyp. Między innymi w tej sprawie wybrałem się do Londynu. W Londynie przekonałem się bez większych trudności, że wyjście każdego kuriera do kraju oraz adresy kontaktowe w Polsce były przekazywane urzędującej w stolicy Wlk. Brytanii misji warszawskiej [przedstawicielom władz „Polski Ludowej”].
Działalność centrali „Hel” oraz funduszu „Drawa” zakończyła się bezpośrednio po wezwaniu we wrześniu 1949 Komisji Specjalnej Rady Narodowej R.P. w Londynie, badającej działalność gospodarczą emigracyjnych władz państwowych. Po otrzymaniu tego wezwania Utnik powiadomił o tym fakcie attachat wojskowy przy Ambasadzie R.P. w Londynie, ten zaś szefa wywiadu „Polski Ludowej” – gen. Wacława Komara, który wezwał Tatara, Utnika i Nowickiego do przyjazdu do Polski.