Kilka dni później wziął udział w blokadzie portu w Odessie. Został tam sprowokowany przez ukraińskie łodzie patrolowe, które zaatakował (jedną zatopił) i dał się przy tym wciągnąć w pułapkę: znalazł się w zasięgu ukraińskiej samobieżnej artylerii rakietowej BM-21 Grad. Pojawiły się doniesienia, że został trafiony. Według źródeł ukraińskich (powołujących się na szefa Instytutu strategicznych badań czarnomorskich Andrieja Klimienkę) po pożarze zatonął 7 marca 2022 (według tych źródeł byłby to prawdopodobnie pierwszy taki przypadek w historii, kiedy artyleria rakietowa zatopiła okręt wojenny).

Dyrektor oddziału Instytutu Krajów WNP w Sewastopolu, rosyjski komandor rezerwy S. Gorbaczow jednak tym doniesieniom zaprzeczył twierdząc, że okręt wrócił nienaruszony do jednej z baz na Krymie, natomiast Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej nie wydało żadnych oświadczeń w tej sprawie. Z kolei oficjalne źródła ukraińskie także nie potwierdziły, że okręt został zatopiony.