Jej materiały są oceniane przez niezależnych ekspertów jako stronnicze, utrzymane w duchu radzieckiej propagandy. Przedstawiciele rosyjskiej opozycji skupieni wokół utworzonego przez Garriego Kasparowa w 2016 Forum Wolnej Rosji, stworzyli tak zwany „Spis Putina”, w którym mowa jest o osobach odpowiedzialnych za legitymizację dyktatury Putina, w tym także o Simonjan: „Przyczyniły się do informacyjnego i propagandowego wsparcia aktów międzynarodowej agresji zbrodni przeciwko ludzkości, w tym wojny z Gruzją, okupacji i aneksji Krymu oraz operacji wojskowych na południowym wschodzie Ukrainy, katastrofy MH-17, zabójstwa Alensandra Litwinienki i zamachu na Skripalów”.

Opozycjonista Aleksiej Nawalny wykazywał w śledztwach, że Simonian, dbając o wizerunek rosyjskiej kobiety przepełnionej miłością do ojczyzny, ma też słabość do pieniędzy. Redakcja przez nią kierowana jest szczodrze finansowana przez władze. Z raportu ministerstwa finansów wynika, że media holdingu Rossija Siegodnia, zarządzanego przez Simonian i Dmitrija Kisielowa, w 2022 miały otrzymać z budżetu blisko 35 miliardów rubli (około 1,5 miliarda złotych).