Chcąc nie chcąc Gustaw Adolf musiał na razie zadowolić się tak ogólnikową, niezobowiązującą i niewystarczalną odpowiedzią. Ujawnienie zamiarów królewskich poważnie wystraszyło młodą kobietę. Obawiała się ona szykan i awantur ze strony królowej Krystyny. Prosiła więc Gustawa Adolfa, aby zapomniał o niej i zostawił ją w spokoju dla jej i jego dobra, jednak on nie chciał nawet o tym słyszeć. Wkrótce i na nieszczęście okazało się jednak, że obawy Ebby były w pełni uzasadnioneZbigniew Anusik, Gustaw II Adolf, 2009. s. 47..
Latem 1613 roku Krystyna urządziła hrabiance Brahe kilka poważnych awantur, gdzie podczas jednej z nich doszło nawet do rękoczynów, o których Gustaw Adolf dowiedział natychmiast i wysłał Ebbę do domu jej ojca. Wiedział jednak, że sam niczego więcej u matki nie zdziała i nie uda mu się jej przekonać do pogodzenia się z Ebbą. Zwrócił się więc z prośbą o pośrednictwo do Henryka Juliusza, księcia Lauenburga, Niemca w służbie szwedzkiej. Krystyna przyjęła księcia lauenburskiego należycie, jednak powtórzyła mu jednak te same argumenty, które słyszał Gustaw.