Utrzymanie ludzkiego organizmu przy życiu poza Ziemią jest bardzo kosztowne. Jeden lot promu kosmicznego odpowiada wysłaniu na Marsa około pięciu robotów badawczych. Strata sondy kosmicznej jest postrzegana jako bolesna porażka przez ograniczone grono osób zainteresowanych, podczas gdy śmierć astronautów skutkuje żałobą narodową. Zwolennicy lotów załogowych podkreślają jednak, że ryzyko oraz koszty wysyłania ludzi w kosmos są uzasadnione, gdyż służą otwarciu dla ludzkości nowej przestrzeni rozwoju.

Komunikacja kosmiczna Uciążliwym problemem przy zastosowaniu sond kosmicznych w odległym kosmosie, jest opóźnienie komunikacji. Fale radiowe poruszają się z prędkością zbliżoną do światła. Wyłącznie roboty na Księżycu mogą być zdalnie sterowane z Ziemi (ok. jednej sekundy opóźnienia). Marsjańskie łaziki w najgorszym przypadku muszą czekać aż pół godziny na reakcję operatora (gdy obie planety nie są blisko siebie). Sondy wyposażane są jednak w coraz szybsze komputery z oprogramowaniem pozwalającym na coraz bardziej samodzielne podejmowanie decyzji i prowadzenie badań.