56-letnią Tetianę Pomazenko, która została zastrzelona przed swoim domem, przy ulicy Wokzalnej 122, w północnej części miasta.
Egzekucja 4 marca Według relacji miejscowej nauczycielki, złożonej dla Human Rights Watch, 4 marca ok. 7:00 cztery ciężarówki Kamaz i trzy transportery opancerzone przyjechały na jej ulicę. Żołnierze kazali osobom wyjść z domów pod groźbą wrzucenia granatów do środka. Zgromadzili około 40 osób na pobliskim skwerze, gdzie przeszukiwali ich oraz wypytywali o osoby służące w Donbasie. Rosyjscy żołnierze wytypowali 5 mężczyzn, którym kazali zdjąć buty i kurtki oraz uklęknąć, naciągnęli im koszulki na głowę, po czym strzelili w tył głowy jednemu z nich. Czterej pozostali klęczeli jeszcze kilka godzin, ich los nie jest znany.
Egzekucja 7 marca Według relacji Władysława Kozłowskiego, mieszkańca Kijowa, który na początku wojny zamieszkał w Buczy ze swoją matką, wojska rosyjskie, wśród których byli Białorusini, wkroczyły do Buczy 2 marca. Wkrótce na ich miejsce pojawili się inni żołnierze, którzy 7 marca wyciągnęli wszystkich ze schronu, w którym Kozłowski się ukrywał. Ludzie zostali ograbieni z kosztowności. Osoby, które według znalezionych przy nich dokumentów służyły w Donbasie, albo zostały zarejestrowane w armii, były rozstrzeliwane na miejscu.