Następstwa Chwilę po ataku, przybyła na miejsce policja nakazała wstrzymać ruch uliczny pomiędzy ulicami 9th Street, 13th Street, L Street i J Street, wzywając inne osoby do unikania tego obszaru. Później zaapelowano, by świadkowie tych tragicznych wydarzeń pomogli funkcjonariuszom w identyfikacji i ustaleniu miejsca pobytu podejrzewanych sprawów. Dzień po ataku w mieście ponownie otwarto ulice w okolicy strzelaniny. W czasie ataku padły dziesiątki strzałów z broni, uszkodzone zostały budynki i pojazdy.
Sprawcami ataku okazało się być rodzeństwo 26-letni Dandrae Martin i 27-letni Smiley Martin, którzy zostali zatrzymani dzień po wydarzeniu i oni także zostali poszkodowani w wyniku tej strzelaniny.
Niedługo później zatrzymano inną osobę, która brała udział w strzelaninie; nie jest jasne, kto ją rozpoczął, ale była to konfrontacja kilku grup przestępczych, w wyniku której ostrzelane zostały również osoby niezwiązane z gangami.
Reakcje Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden, w reakcji na atak, zaapelował po raz kolejny w swojej kadencji do Kongresu USA o wprowadzenie większych restrykcji w prawie dostępu do broni palnej w kraju.