Późniejsze wydarzenia Na początku kwietnia, gdy Borodzianka została wyzwolona spod okupacji rosyjskiej, władze ukraińskie zorganizowały tam wizytę dla przedstawicieli zagranicznych mediów, aby dziennikarze mogli naocznie przekonać się o skutkach walk i agresji rosyjskiej. Na spotkaniu z dziennikarzami minister spraw wewnętrznych Ukrainy Denys Monastyrski powiedział, że to, co się wydarzyło w Borodziance, jest „jedną z największych tragedii w Ukrainie”. Według ministra służby ratownicze już przed miesiącem próbowali usunąć gruzy, spod których wydobycie żywych ludzi wtedy było jeszcze możliwe, ale wszystkie próby ratunku zakończyły się niepowodzeniem w wyniku trwającego przez wiele dni rosyjskiego ostrzału. Toteż akcje poszukiwawcze i ratownicze można było wznowić dopiero po wyzwoleniu miasteczka.
Przedstawiciele Agence France-Presse przybyli do Borodzianki 5 kwietnia. Nie widzieli żadnych ciał, ale zgłosili rozległe zniszczenia wtedy, gdy niektóre domy „po prostu już nie istniały”. Liczba ofiar śmiertelnych była niejasna: jeden mieszkaniec poinformował, że wiedział o co najmniej pięciu zabitych cywilach, ale inni byli pod gruzami i nikt jeszcze nie próbował ich wydobyć.