II wojna światowa Wybuch wojny przekreślił plany wykorzystania kobiet w walce z agresorem, nie zorganizowano bowiem dla nich komórek mobilizacyjnych. Pierwsze dyrektywy na ten temat powstały dopiero podczas ewakuacji rządu i naczelnego dowództwa pod Łuckiem w drugiej dekadzie września. Na początku września 1939 roku Irena wraz z innymi uczniami pełniła dyżury w budynku szkolnym.
Rodzina Grzywaczów z powodu trafienia ich domu niemiecką bombą zamieszkała u krewnych przy ul. Stanisławskiego. Między 9 a 22 września w okolicy Łowicza toczyła się bitwa nad Bzurą. Ireny i jej brata Ryszarda nie było już w mieście, bowiem z grupą harcerzy udali się w kierunku Warszawy. Po ustaniu działań wojennych Ryszard w cywilnym ubraniu powrócił do Łowicza. Z jego relacji wiadomo, że rozstał się z siostrą w Chełmie Lubelskim, gdzie w tamtejszym szpitalu miała pełnić funkcję sanitariuszki. Dalszy los Ireny przez długie powojenne lata był nieznany. Rodzina poszukiwała ją za pośrednictwem Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, jednakże bez rezultatów. Dopiero dzięki wspomnieniom ocalonego z bolszewickiej egzekucji żołnierza września kaprala Szczepana Lewandowskiego pochodzącego z Puszczykowa, udało się ustalić dalszy jej los.