W działaniach w kopalni Zofiówka uczestniczyło w tym czasie już 12 zastępów ratowników górniczych.

Wieczorem 23 kwietnia ratownicy dotarli do czterech poszukiwanych górników, z którymi utracono kontakt po wstrząsie w chodniku D4a. Zastęp ratowniczy znalazł ich około 220 metrów od czoła przodka. Ratownicy musieli się jednak wycofać, bo kończył im się tlen w butlach.

W nocy 24 kwietnia potwierdzono śmierć pierwszego z poszkodowanych, zaś w kolejnych godzinach śmierć dalszych 3 odnalezionych górników.

25 kwietnia poinformowano o śmierci już 6 ofiar. W tym dniu ratownicy pracowali około 80-150 metrów od czoła przodka. Późnym wieczorem 25 kwietnia ratownicy górniczy zlokalizowali lampy czterech poszukiwanych górników. Lokalizator wskazał, że lampy znajdują się w zalewisku, w odległości od dwunastu do piętnastu metrów od ostatniej zabudowanej lutni, 56 metrów od czoła przodka. W nocy z 25 na 26 kwietnia pomimo rozlewiska ratownicy dołożyli jeszcze kolejny odcinek lutni i rozpoczęli wypompowywanie wody z zalewiska.