2 października 1912 około godz. 11 konsul wezwał sekretarza konsulatu niemieckiego z ul. Chmielowskiego do swojego mieszkania w wilii przy ul. 29 listopada 71. Ten zastał na miejscu postrzelonych w głowę konsula oraz kobietę. Reden był już martwy, natomiast żyjąca jeszcze kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie wkrótce zmarła. W pozostawionym liście konsul wyjaśnił, że zdarzenie miało zostać zrealizowane za obopólną zgodą obojga. Jak wykazały ustalenia śledczych, Reden najpierw postrzelił kobietę, a następnie wezwał urzędnika, położył się do łóżka i strzelił sobie w skroń. Użył rewolweru typu browning. Z treści listu konsula wywnioskowano, że powodem do popełnienia samobójstwa był „przesyt życia”.
Reden był kawalerem. Od dwóch tygodni przez śmiercią chorował na zapalenie ślepej kiszki. Dzień przed dramatem decyzją w Berlinie został powołany na wyższe stanowisko w Addis Abebie w środkowoafrykańskiej Abisynii, gdzie miał objąć urząd posła. Zmarłą kobietą była Elżbieta Thürschke (wzgl. Thirschke lub Pirschke), licząca około 24 lata