Bardziej zasadnicze, podregulowane wokale nadają nowy wymiar schematowi 'mocne uderzenia + słodko-gorzkie melodie' z przeszłości” – ocenił Dean Carlson z AllMusic.
„Zdaniem Paula Coopera z magazynu Pitchfork utwory In a Beautiful Place Out in the Country brzmią jak zaktualizowany materiał z albumu Music Has the Right to Children z 1998 roku. Autor porównał je do „uwielbianych, ale niesfornych dzieci, pełnych łatwowiernego zdziwienia i naiwności” wyjaśniając następnie: „Piosenki te przemawiają do tych z nas, którzy wymienili swoją prostoduszność na doświadczenie płacenia czynszu, niemądrych szefów, ciągłych przerw w dostawie prądu i skorumpowanej demokracji”.
W opinii innego recenzenta Pitchfork, Bena Cardew EP-ka „jest niczym innym, jak szczytem umiejętności szkockiego duetu w udźwiękowieniu tego momentu, w którym ekstaza ustępuje miejsca zwątpieniu. Utwór tytułowy zaprasza słuchacza do wyjazdu i zamieszkania we wspólnocie religijnej/ w jakimś pięknym miejscu na wsi. (…). Wydaje się właściwe, że inna z piosenek nosi tytuł 'Amo Bishop Roden' – imię wdowy po rywalu Davida Koresha.