Jednakże pod wpływem spotkanych podczas rejsu europejskich żeglarzy, Zabłocki zmienił plany i zdecydował się skrócić trasę i w towarzystwie innych europejskich jachtów popłynąć przez Kanał Sueski na Morze Śródziemne. { "type": "FeatureCollection", "features": [
"type": "Feature", "properties": {}, "geometry": { "type": "Point", "coordinates": [ 51.281433, 11.849207 ]
] }Ostatni kontakt z Zabłockim miał miejsce w dniu 19 września 1999 r. gdy zadzwonił on do żony korzystając z pośrednictwa spotkanego polskiego statku "Pokój". "Sadyba" znajdowała się wówczas u wejścia do Zatoki Adeńskiej, blisko somalijskiego przylądka Raas Cassyr. Podczas rozmowy telefonicznej Zabłocki obiecał żonie następny telefon za kilka dni, po zawinięciu do Dżibuti. Po 10 dniach zaniepokojona żona rozpoczęła intensywne starania o odnalezienie męża, ale wszystkie one okazały się bezskuteczne.
W maju 2000 r. na somalijskim wybrzeżu, kilkadziesiąt kilometrów od portu Bosaso został odnaleziony okradziony i niszczejący wrak "Sadyby". Na pokładzie pozostały tylko dwa albumy z rodzinnymi fotografiami, kilka kartek wyrwanych z dziennika jachtowego oraz „Atlas oceanów”, pełen niezrozumiałych wpisów, dat, liczb, nazwisk, w większości wykonanych charakterem pisma niepasującym do Zabłockiego.