Treść i charakter Umowa zaczyna się następującym zwrotem:Niżej podpisani wiedząc, że jeden naród powinien mieć jedną literaturę (…) zebraliśmy się dnia dzisiejszego, żeby porozmawiać, jak w kontekście literatury moglibyśmy się pogodzić i pojednać.W tekście dokumentu ani razu nie padła jakakolwiek propozycja nazwy dla nowego języka, mającego pomagać współtworzenie, w duchu ideologii iliryjskiej, jednego, wspólnego, południowosłowiańskiego narodu. Na jego określenie padają jedynie zaimki „my”, „swój”, czy „nasz”. Tworzenie postulowanego języka motywowano koniecznością narodową. Naród południowosłowiański winien posiadać jedną literaturę i jeden język literacki, chroniący przed ewentualną dezintegracją. Celowy lub przypadkowy brak nacisku na forsowanie nazwy pozwolił uniknąć partykularnej nacjonalizacji nowego tworu, co sprzyjało niwelowaniu barier komunikacyjnych i okazało się bardzo korzystne, zwłaszcza w obliczu faktu, że miał to być język wspólny dla Chorwatów, Czarnogórców, muzułmanów z Bośni i Hercegowiny oraz prawosławnych Serbów.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Wiedeńska Umowa Językowa · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.