W czasie I wojny światowej Remington opracował wariant dla wojska, które m.in. wymagało możności użycia bagnetu. W przypadku broni, której działanie opiera się na odrzucie lufy, montowanie na niej czegokolwiek zakłóca działanie automatyki broni. Problem rozwiązano montując specjalną osłonę lufy na łożu przednim, do którego przymocowano zaczep do bagnetu. Broń ostatecznie nie weszła do produkcji, ze względu na koniec wojny. Po wojnie Remington sprzedawał wersje dla policji: Model 11 Police Special (kalibru 12, z lufą o długości 18,5 cala) i Model 11R Riot Gun (w kalibrach 12, 16 i 20, z lufą o długości 20 cali), zbliżone do modeli cywilnych.

W czasie II wojny światowej Remington sprzedał ok. 60 tys. strzelb armii amerykańskiej (z uproszczonym łożem i parkeryzowaną lufą). Ponadto strzelby A-5 były szeroko wykorzystywane do szkolenia strzelców pokładowych lotnictwa amerykańskiego. Modyfikowano je jako imitacje 12,7 mm km-ów (pozbawione kolby, z rączkami do chwytu z tyłu) i montowano na symulatorach wieżyczek strzelniczych na samochodach, do ćwiczenia strzelania w ruchu. Nieliczne strzelby były użyte bojowo w wojnie na Pacyfiku.