Pewną zbieżność korporacyjnej wizji organizacji społecznej, proponowanej przez Akcję Francuską, z syndykalistyczną widział Jean Rivain, który pisał, że socjaliści rozumieją konieczność korporacyjnej autonomii. Syndykaty miały w pewien sposób przypominać dawne gildie w swoim monopolu na produkcję. Zdaniem Bertranda Renouvina maurrasiści chcieli zaproponować robotnikom integrację ze wspólnotą narodową oraz rozwijali federacyjno-syndykalne teorie, uzupełniając je o monarchię. Osoba króla miała stanowić instytucję obrońcy przed wrogiem wewnętrznym i zewnętrznym w takim systemie.

Koło Proudhona bywa postrzegane jako jedno z miejsc, w których rodził się faszyzm. Édouard Berth określił później jego rys ideowy jako „fascisme avant la lettre” (faszyzm przed powstaniem nazwy faszyzm), co historyk dwudziestowiecznych totalitaryzmów Ernst Nolte określił jako nadużycie, wskazując na faszyzm jako bardziej jednolitą doktrynę, sposób organizacji i zachowania, a nie tylko zbiór teoretycznych przekonań. Z kolei badacz fenomenu faszyzmu Zeev Sternhell opisywał w swojej pracy Cercle jako „prawdziwe laboratorium idei”, które stworzyło grunt dla doktryny Le Faisceau, faszystowskiego ugrupowania założonego w 1925 roku przez Georgesa Valoisa, chcącego ożywić eksperyment syntezy narodowo-syndykalistycznejSternhell (1997), s. 97..