Mam jakieś specjalne szczęście w wiązaniu się stosunków, p.Trzcińska zna bardzo blisko pannę Natalię Wiśniewską z Paryża i mieszkała przez rok w tym samym pokoju, który ja zajmowałem, uczyła się tam śpiewu[...] Miłe spędzam wieczory w Leścach, a wiesz, że ja niełatwo się bawię, jakoś nieźle pasujemy do siebie. Dzisiaj zamówili zwiedzić moją pracownię, aby obejrzeć obrazy. Piękna doktorowa Bernat, o której wspominałem, bardzo dobrze zna Marynię Kleczyńską, tj Kruszewską. Poznała, zdaje się, za granicą w Dreźnie. Hrabia (właściwie hhabia) Ghabowski z brhatem rewizytowali mnie, poczciwi, lecz dosyć nudni jegomościowie, a p. hrhabina przesadna barhdzo!![...]Stanisław Masłowski - Materiały do życiorysu i twórczości, op.cit, s.162.

Pisząc o omawianej akwareli syn artysty - historyk sztuki podkreślał (1957), że [...] "nie można pominąć jeszcze jednej kompozycji natury, także figuralnej, która rozwija dalej problematykę malarską "Kazimierza" i stanowi jeszcze jeden dobitny przykład przejścia ponad impresjonizmem. Przykładem tym jest obraz >>W Kościele<< [...], który malował artysta "z ogromną pasją w starym kościółku w Garbowie na Lubelszczyźnie. [...] Całość była utrzymana w zgaszonej gamie kolorystycznej. Charakteryzowała ją zamierzona i osiągnięta monumentalność formy i rytm dekoracyjnych płaszczyzn.