Bardzo wysoko ocenił wydawnictwo Ian Mathers z magazynu PopMatters dając mu 9 punktów z 10 możliwych i stwierdzając, iż Underworld „stworzył album, który jest absolutnie, bez zastrzeżeń, klasycznym Underworldem w sposób, który daje do zrozumienia, że choć [muzycy] nie mają problemu z byciem przystępnymi, to i nie mają ochoty zabiegać o nową publiczność lub powtarzać się. To zarówno wszystko, o co mógłbyś prosić jako długoletni fan, jak i ten rodzaj albumu z późnego okresu, który jest naprawdę wart rozpowszechnienia poza gronem wiernych wyznawców. Niektóre doskonałe albumy sprawiają wrażenie produktu ciężkiej, żmudnej, stresującej pracy. Niektóre, jak ten, sprawiają wrażenie, że artyści dotarli do takiego punktu w swojej historii i rzemiośle, że ich praca jest po prostu, cytując Hyde’a, 'promiennym lustrem' ich samych. To jest muzyka dla tej świetlanej przyszłości”.

„Barbara, Barbara to powrót [zespołu] do dwóch swoich najlepszych albumów (Dubnobass i najlepszego, Second Toughest In The Infants z 1996 roku) i choć mało prawdopodobne jest, że będziemy ponownie oceniać ten album w 2036 roku, to wciąż reprezentuje on Underworld z nową energią.