płyty chodnika, dachówki, ściany, balkony, gzymsy, rośliny tworzyły różnobarwną mozaikę.[...] Do takich należą: jeden widok z kaskadą w Villi d’Este, widok na morze z tarasu jakiejś willi i wnętrze bazyliki w TivoliStanisław Masłowski – Materiały do życiorysu i twórczości, op.cit., s. 230..

Okoliczności powstania opisywanego obrazu charakteryzuje korespondencja artysty kierowana w maju 1922 roku z Tivoli do żony i syna.

14 maja 1922 pisał: [...] „Nareszcie jestem na miejscu. Tivoli cudne kaskady, wody i kwiaty. Po dniach udręki i męki idą dni radości. W drodze było za wiele rewizji, zmian pieniędzy, kontroli paszportów.[...] Dzisiaj zacząłem pierwszy obraz w Villi d’Este, poczciwy ogrodnik dał mi osobny klucz od ogródka, gdzie maluję. Róże cudne[...]

Zrobiłem wczoraj wycieczkę pieszą do Villi Adriana[...] Mury, mury i mury. Kwiatów nic. Może ciekawe dla archeologa, ale nie dla mnie[...] Wstaję o 6 rano, choć dzisiaj spóźniłem się trochę. Pierwsze śniadanie, czarna kawa i mały kawałek bułki. Tak do południa[...] Pokój mam pyszny, słoneczny, bez okna, lecz z dużym balkonem. Gospodyni samotna kobiecina, gotuje mi jeść, co zechcę, usłużna, dobra, nie naciągaczka. Za pokój na miesiąc płacę 200 lirów – wedle ich waluty niezbyt wiele[...]