Zdaniem Raymonda Fiore z Entertainment Weekly na kompilacji widać „niektóre rażące pominięcia” (album Second Toughest in the Infants z 1996 roku jest reprezentowany tylko przez jeden utwór), to jednak „atrakcji nie brakuje. Od seksownej paranoi w 'Dirty Epic' do masywnego, basowego wigoru w 'Jumbo', utwory te wciąż atakują zmysły niczym fale magii techno”.

„Być może najbardziej imponującym osiągnięciem Underworld 1992 – 2002 jest to, że z jednej strony udaje się [na nim] zebrać w jednej antologii karnawał niesamowitych i eklektycznych utworów tanecznych, a z drugiej strony pokazać, że ta muzyka nie jest dziełem bezmyślnych kapitalistów tanecznych, którym zależy wyłącznie na sprzedawaniu muzyki raperom i rozkapryszonym klubowiczom. Kontrast dźwięków i tekstów zawartych na antologii świadczy o tym, że Underworld jest nie tylko jednym z najważniejszych elektronicznych zespołów ostatniej dekady, ale że Hyde i Smith potrafią bardzo inteligentnie odwzorować swoje syntezatorowe fuzje na tematach charakteryzujących życie i miłość w ośrodkach miejskich” – ocenia redakcja magazynu PopMatters.