wydaje się, że celuje w kobietę i dziecko. Karabiny trzymane przez niemieckich żołnierzy poza lewą krawędzią zdjęcia są widoczne i wycelowane w kobietę i dziecko. Cienie na lewej krawędzi fotografii sugerują, że żołnierzy niemieckich może być więcej. Po prawej stronie zdjęcia widoczny jest drewniany pal i łopata, wskazujące, że ofiary mogły być zmuszone do kopania własnych grobów.
Tożsamość fotografa nie jest znana, ale prawdopodobnie był to niemiecki żołnierz, bowiem wielu z nich fotografowało okrucieństwa, w których brali udział.
Odkrycie i publikacja Polski ruch oporu zinfiltrował niemiecką pocztę w Warszawie w celu przechwytywania poufnej korespondencji, którą następnie wysyłał do polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie. Polakom i Żydom zabroniono posiadania aparatów fotograficznych, ale polski ruch oporu stworzył podziemne warsztaty do obróbki (mikrofilmowania) tajnych zdjęć nazistowskich okrucieństw. Jerzy Tomaszewski przechwycił zdjęcie z napisem „Ukraina 1942, Żydowska akcja (operacja), Ivangorod” na odwrocie. Zachował oryginał, który pozostał w jego osobistym archiwum, natomiast kopię wysłano do rządu emigracyjnego w Londynie.