Jego ulubionymi kulturystami byli Arnold Schwarzenegger i Frank Zane.
W wywiadzie dla serwisu kulturystycznego Simplyshredded.com Shavershian przypomniał, że początkowo chciał zostać kulturystą, aby zaimponować dziewczynom. Po prawie 4 latach treningów stwierdził, że:I can safely say that my motivation to train goes far beyond that of merely impressing people, it is derived from the feeling of having set goals and achieving them and outdoing myself in the gym. I absolutely love it, the feeling of pushing out that last rep, and getting skin tearing pumps is something I don't see myself without.W czerwcu 2011 założył własną wytwórnię białek, Protein of the Gods. Miał też linię ubrań. W 2011 wydał książkę – kompilację wiedzy o kulturystyce opartą na jego czteroletnim doświadczeniu na siłowni. Twierdził, że Internet, szczególnie wykorzystanie mediów społecznościowych, pomogło mu zbudować markę.