Swoim taktem nie tylko zaskarbił sobie sympatię wśród internowanych, lecz i u władz niemieckich”.
22 października 1917 został aresztowany i po dwóch dniach przewieziony do „obozu jeńców cywilnych” w Rastatt. Aresztowanie nastąpiło w następstwie odmowy naszycia na rękawy mundurów internowanych legionistów numerów jenieckich, czego domagały się niemieckie władze wojskowe. Później został przeniesiony do Oficerskiego Obozu Jeńców w Werl, w którym pełnił funkcję adiutanta polskiego komendanta obozu, majora Mieczysława Ryś-Trojanowskiego. Mieczysław Naramowski wspominał o nim: „inteligentny, świetnie wychowany, subtelny bardzo zacny i mądry, a przy tym wykwintny. Nikt bardziej od Olszamowskiego nie nadaje się do porozumiewania się z Niemcami. Jaka to jednak strata dla Szczypiorny, której był komendantem, to jego wywiezienie”.