26 sierpnia 2024 roku Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował o utracie pierwszego przekazanego przez zachodnich partnerów samolotu F-16, maszyna rozbiła się, śmierć poniósł też kierujący nią Ołeksij Meś. Meś był jednym z zaledwie sześciu ukraińskich pilotów, którzy przeszli pełne, dwuletnie szkolenie w obsłudze tych maszyn. Do zdarzenia doszło podczas próby przechwycenia czterech pocisków manewrujących, według doniesień prasowych F-16 nie został jednak zestrzelony przez siły rosyjskie, a prawdopodobną przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mimo to Mariana Bezuhła, posłanka (dawniej z ramienia Sługi Ludu) oskarżyła lotnictwo, że za zestrzelenie samolotu Mesia odpowiada ukraińska obrona przeciwlotnicza, podczas gdy dowództwo Sił Powietrznych tuszuje tę sprawę, stwierdziła też, że „kultura kłamstw prowadzi nas do porażki”. W odpowiedzi Ołeszczuk wydał gniewne oświadczenie, którego fragment brzmiał:
Ale jest to obojętne ludziom, którzy wybrali Marianę Bezuhłę jako narzędzie dyskredytacji najwyższego dowództwa wojskowego. Wieszanie psów na armii nie pomoże. Mariana, nadejdzie czas, że przed całą armią poprosisz o przebaczenie za to, co zrobiłaś, mam nadzieję, że w sądzie.